Pierwsza to ChatGPT jako narzędzie dla zespołu: pisanie maili, streszczanie dokumentów, analiza danych, przygotowanie ofert. Tu najważniejsze są firmowe konta, w których dane nie służą do trenowania modeli, jasne zasady korzystania i szkolenie, które pokazuje, jak pisać skuteczne polecenia.
Druga to modele OpenAI podłączone przez API do procesów firmy. Wtedy nikt nie musi otwierać czatu: model odczytuje faktury, klasyfikuje maile, wyciąga dane z umów i przekazuje je do systemów. To tu zwykle jest największa oszczędność.
Wdrożenie zaczynamy od tego, które zadania zabierają zespołowi najwięcej czasu, i sprawdzamy, czy AI faktycznie poradzi sobie z nimi wystarczająco dobrze. Nie każdy proces potrzebuje AI.