Mapowanie procesów, zanim cokolwiek zautomatyzujesz
Automatyzacja złego procesu tylko przyspiesza bałagan. Najpierw rozrysowujemy, jak praca przebiega dziś, usuwamy zbędne kroki i projektujemy prostszą wersję, którą da się potem zautomatyzować.
Nie ma tu twojego pytania? Zadzwoń pod +48 726 587 379 albo napisz przez formularz na dole strony.
Najczęściej zadawane pytania
Czym różni się mapowanie od audytu procesów?
Audyt przegląda całą firmę i wskazuje, od czego zacząć. Mapowanie skupia się na jednym procesie albo kilku powiązanych i kończy się projektem nowej wersji, którą można wdrożyć.
Czy musimy od razu automatyzować?
Nie. Często sama zmiana procesu, na przykład mniej akceptacji albo jeden rejestr zamiast kilku arkuszy, przynosi dużą część efektu. Automatyzację dokładamy wtedy, gdy ma sens.
Ile czasu zajmuje zmapowanie procesu?
Prosty proces mapujemy w ciągu jednego lub dwóch warsztatów. Proces obejmujący kilka działów wymaga więcej spotkań. Czas ustalamy po wstępnej rozmowie.
Kto z naszej strony powinien brać udział?
Osoby, które wykonują proces na co dzień, oraz ktoś, kto może podejmować decyzje o zmianach. Bez tych drugich projekt często kończy się na diagramie.
W jakiej formie dostajemy wynik?
Mapę procesu obecnego i docelowego, spis reguł i ról, krótkie instrukcje oraz plan automatyzacji. Wszystko w narzędziach, do których macie dostęp.
Zanim zautomatyzujesz cokolwiek, musisz wiedzieć, jak proces wygląda w praktyce, a nie jak powinien wyglądać. Pokazujemy, jak przeprowadzić mapowanie w jeden warsztat i dojść do konkretnej decyzji.
Audyt procesów to najprostszy sposób, żeby dowiedzieć się, co w firmie warto zautomatyzować, zanim wydasz pieniądze na narzędzia. Pokazujemy, jak wygląda krok po kroku i co powinno leżeć na stole po jego zakończeniu.
Pierwsze wdrożenie automatyzacji ustawia nastawienie firmy na lata. Jeśli skończy się chaosem, kolejny projekt będzie trudno obronić. Oto siedem błędów, które widzimy najczęściej, i sposoby, żeby ich uniknąć.