Pierwszy krok to zasady. Rekruterzy często już korzystają z AI, np. wklejając CV do czatu, żeby szybciej je streścić. To ryzyko dla danych kandydatów. Spisane zasady, konta firmowe w planach bez trenowania modeli na danych i krótkie szkolenie porządkują to od razu.
Drugi krok to zastosowania, które porządkują i przyspieszają pracę. AI odczytuje CV w różnych formatach i językach i uzupełnia pola w bazie: doświadczenie, uprawnienia, języki, dostępność, lokalizacja. Pomaga rekruterowi przeszukać bazę po wymaganiach zlecenia, pokazując kandydatów spełniających wymagania formalne. Przygotowuje szkice ogłoszeń i wiadomości, także w języku kandydata.
Granica jest jasna: AI nie ocenia kandydatów, nie tworzy rankingów do automatycznych decyzji i nie odrzuca aplikacji. Listę kandydatów przegląda rekruter, który decyduje, z kim rozmawiać i kogo rekomendować klientowi. Takie podejście ogranicza ryzyko dyskryminacji i jest zgodne z kierunkiem unijnych przepisów o AI.