Wiele agencji nie wie, na których klientach zarabia, a na których dokłada, bo czas pracy nie jest zestawiany z przychodami. Opisujemy, jak liczyć rentowność klientów, jakie są typowe pułapki i jak zautomatyzować zbieranie danych.
W skrócie
- Rentowność klienta to przychód od klienta wobec kosztu czasu zespołu i kosztów bezpośrednich.
- Bez aktualnego zapisu czasu pracy nie da się jej rzetelnie policzyć.
- Najczęstsze pułapki to prace poza zakresem, rozbudowana komunikacja i niedoszacowane retainery.
- Dane o rentowności są podstawą rozmów o zakresie i cenach, a nie oceną pracy zespołu.
Spis treści
Zapytajcie właściciela agencji, który klient jest najbardziej rentowny. Często usłyszycie odpowiedź opartą na przeczuciu: ten z największym retainerem albo ten, z którym współpraca idzie najłatwiej. Gdy jednak zestawić przychody z czasem pracy zespołu, wynik bywa zaskakujący. Klient z dużym retainerem może pochłaniać tyle godzin, że agencja na nim nie zarabia, a mały klient z jasnym zakresem okazuje się jednym z najbardziej rentownych.
W tym artykule opisujemy, jak liczyć rentowność klientów agencji, jakie są typowe pułapki i jak zautomatyzować zbieranie danych, żeby wyniki były aktualne, a nie liczone raz w roku.
Jak liczyć rentowność klienta
W najprostszej postaci rentowność klienta to przychód od klienta pomniejszony o koszt pracy zespołu i koszty bezpośrednie w danym okresie:
- Przychód: retainer, faktury za projekty i prace dodatkowe.
- Koszt pracy: liczba godzin poświęconych klientowi pomnożona przez koszt godziny pracy.
- Koszty bezpośrednie: np. narzędzia kupowane dla klienta, podwykonawcy, materiały.
Koszt godziny pracy to nie stawka dla klienta, tylko rzeczywisty koszt agencji: wynagrodzenia z narzutami i część kosztów stałych, podzielone przez liczbę godzin, które zespół faktycznie przepracowuje dla klientów. Można przyjąć jeden koszt dla całej agencji albo różne dla ról, np. dla specjalisty i dla stratega. Ważne, żeby był ustalony raz i stosowany konsekwentnie.
Bez czasu pracy nie ma rentowności
Podstawą jest zapis czasu pracy. Jeśli zespół zapisuje czas nieregularnie albo na koniec miesiąca z pamięci, dane są niedokładne, a rentowność liczona na ich podstawie wprowadza w błąd. Zapis czasu nie musi być uciążliwy: prosty sposób zapisu, przypomnienia i podpowiedzi z kalendarza wystarczają, żeby dane były aktualne.
Warto też wyjaśnić zespołowi, po co te dane są potrzebne. Rentowność klientów służy do rozmów o zakresie i cenach z klientami, a nie do oceny pojedynczych osób. Gdy zespół to rozumie, chętniej zapisuje czas rzetelnie.
Typowe pułapki
| Pułapka | Jak się objawia | Co zrobić |
|---|---|---|
| Prace poza zakresem | Zespół robi więcej, niż przewiduje retainer | Oznaczać prace dodatkowe i rozmawiać o nich z klientem |
| Komunikacja | Spotkania, maile i telefony zajmują dużo czasu | Zapisywać czas komunikacji jak każdą inną pracę |
| Poprawki | Kolejne rundy poprawek wydłużają projekty | Ustalić liczbę rund w ofercie i pilnować jej |
| Niedoszacowane retainery | Retainer ustalony lata temu, zakres urósł | Przegląd retainerów na podstawie danych |
| Brak danych | Czas zapisywany nieregularnie | Prosty zapis z przypomnieniami |
Przykład wyliczenia
Weźmy dwóch klientów z ilustracyjnymi liczbami. Klient A płaci wyższy retainer, ale w miesiącu zespół poświęca mu dużo więcej godzin, niż przewiduje zakres, bo dochodzą dodatkowe prośby, długie spotkania i kilka rund poprawek. Klient B płaci mniej, ale zakres jest jasny, a współpraca przewidywalna. Po przemnożeniu godzin przez koszt godziny pracy może się okazać, że klient B zostawia agencji więcej marży niż klient A, choć jego retainer jest niższy.
Takie wyliczenie nie oznacza, że klient A jest zły. Oznacza, że warto z nim porozmawiać o zakresie, rozliczaniu prac dodatkowych albo zmianie sposobu współpracy. Bez danych taka rozmowa opiera się na wrażeniach, z danymi na faktach.
Co zrobić z wynikami
Dane o rentowności przydają się dopiero wtedy, gdy prowadzą do decyzji. Najczęściej są to cztery kroki:
- 1Rozmowa o zakresie. Gdy klient regularnie korzysta z prac poza zakresem, dane pozwalają spokojnie porozmawiać o zmianie retainera albo o rozliczaniu prac dodatkowych.
- 2Zmiana sposobu pracy. Gdy dużo czasu idzie na komunikację lub poprawki, można zmienić proces, np. wprowadzić jasne akceptacje albo stały termin spotkań.
- 3Lepsze wyceny. Historia czasu pracy przy podobnych projektach pozwala trafniej wyceniać kolejne.
- 4Decyzje o portfelu klientów. Czasem okazuje się, że klient, który nie jest rentowny i nie chce zmienić warunków, zabiera czas, który mógłby trafić do innych.
Alerty zamiast podsumowań po fakcie
Rentowność liczona raz w roku pokazuje problem, gdy jest już za późno. Znacznie więcej daje bieżące zestawienie czasu pracy z budżetem: account widzi, ile godzin z retainera zostało, i dostaje informację, zanim przekroczenie się wydarzy. Może wtedy porozmawiać z klientem w trakcie miesiąca, a nie tłumaczyć się na jego końcu. Opisujemy to na stronie projekty, czas pracy i rentowność.
Jak zautomatyzować dane
Automatyzacja rentowności składa się z kilku elementów:
- połączenia z narzędziem do ewidencji czasu albo prostego zapisu z przypomnieniami,
- zapisania retainerów i budżetów projektów w jednym miejscu,
- zestawienia czasu pracy z budżetami na bieżąco, z alertami,
- połączenia z programem do faktur, żeby przychody były aktualne,
- raportu rentowności dla właściciela.
Takie zestawienie często buduje się w narzędziu, którego agencja już używa, albo w prostej bazie danych, np. w Airtable. O wyborze między arkuszem a bazą danych piszemy w artykule Airtable czy Excel.
Rentowność a wycena
Dane o rentowności zmieniają sposób wyceniania. Zamiast liczyć każdą wycenę od zera albo na wyczucie, agencja może sprawdzić, ile czasu zajęły podobne projekty i ile kosztowały. Wyceny stają się trafniejsze, a rozmowy z klientami o cenie łatwiejsze, bo oparte na danych. O automatyzacji briefów i wycen piszemy na stronie briefy i wyceny.
Komunikacja z klientem
Rozmowa o rentowności z klientem nie musi być trudna, jeśli opiera się na danych i zaczyna wcześnie. Zestawienie prac w retainerze i prac dodatkowych, przekazywane regularnie, przyzwyczaja klienta do tego, że zakres współpracy jest konkretny, i ułatwia rozmowę o zmianie warunków. Gdy klient widzi, ile pracy agencja wykonuje, łatwiej akceptuje rozliczenie prac dodatkowych albo aktualizację retainera. Przy okazji warto uporządkować akceptacje, bo wiele dodatkowych godzin wynika z kolejnych rund poprawek. Piszemy o tym na stronie akceptacje materiałów.
Rentowność warto też porównywać w czasie. Klient, który był rentowny rok temu, mógł przestać nim być, bo zakres urósł, a retainer się nie zmienił. Regularne zestawienie, np. kwartalne, pozwala wychwycić takie zmiany na tyle wcześnie, żeby porozmawiać o nich przy przedłużaniu umowy.
Od czego zacząć
Najprościej od uporządkowania zapisu czasu pracy i zestawienia go z retainerami dla kilku największych klientów. Już po jednym miesiącu widać, gdzie są największe różnice. Potem można dodać alerty, prace dodatkowe i raport dla całej agencji. Przegląd innych procesów do automatyzacji znajdziecie w artykule co zautomatyzować w agencji marketingowej, a o mierzeniu efektów w artykule jak mierzyć ROI automatyzacji.
Najczęściej zadawane pytania
Jak policzyć rentowność klienta agencji?
Od przychodu od klienta, czyli retainera, projektów i prac dodatkowych, odjąć koszt czasu zespołu, liczony jako godziny razy koszt godziny pracy, oraz koszty bezpośrednie.
Czym jest koszt godziny pracy w agencji?
To rzeczywisty koszt agencji: wynagrodzenia z narzutami i część kosztów stałych, podzielone przez liczbę godzin przepracowanych dla klientów. Nie jest to stawka, którą agencja wystawia klientowi.
Dlaczego klient z dużym retainerem może być nierentowny?
Bo pochłania więcej czasu, niż przewiduje retainer, np. przez prace poza zakresem, rozbudowaną komunikację albo wiele rund poprawek.
Czy rentowność klientów można liczyć automatycznie?
Tak, jeśli czas pracy jest zapisywany na bieżąco, a retainery, budżety i przychody są w jednym miejscu. Zestawienie i alerty mogą aktualizować się same.
Jak przekonać zespół do zapisywania czasu pracy?
Uprościć zapis, dodać przypomnienia i wyjaśnić, że dane służą do rozmów o zakresie i cenach z klientami, a nie do oceny pojedynczych osób.
Jak możemy pomóc
Raporty i dashboardy
Raporty, które aktualizują się same i pokazują to, co ważne.
Automatyzacja dla firm usługowych
Zlecenia, terminy, protokoły i rozliczenia w jednym przepływie.
Audyt procesów biznesowych
Sprawdzamy, gdzie zespół traci czas i co opłaca się zautomatyzować.
Autor
Marcin Wróbel
AI / Automation Project Manager
Marcin prowadzi w Automation Minds projekty automatyzacji i wdrożeń AI, od pierwszej rozmowy o procesie aż po uruchomienie i opiekę po starcie. Pracuje z zespołami sprzedaży, finansów, HR i obsługi klienta, łącząc systemy, które wcześniej nie wymieniały między sobą danych. W Poradniku pisze o tym, co widzi przy wdrożeniach: gdzie automatyzacja szybko się zwraca, a gdzie lepiej się wstrzymać.